Monday, March 15, 2010

patchwork pillows almost done :)

Mam fronty.. hehe.. juhuu... ;p

Ponieważ robienie wielu rzeczy na raz nigdy nie wychodzi w 100% tak też i u mnie wszystko jest zaczęte - ale nic nie jest tak na prawdę skończone.. tak więc jedyne czym mogę się z wami podzielić to na razie fronty dwóch patchworkowych powłoczek..





Kolorystyka raczej stonowana, beże, brązy i troszkę zieleni. W pracowni jeszcze 3-cia się "modzi" w czerwieniach i zieleniach, zdecydowanie weselsza od tych powyżej :)

Na wernisażu u Ewki i jej męża było bardzo miło. Wspaniałą rozmowę z autorką przy dobrej Latte zawsze chętnie powtórzę :) Mówię wam mają talent, zdjęcia były przepiękne, temat bardzo ciekawy i klimatyczny. Gdyby się któraś w was wybierała do Poznania to zajrzyjcie same do Coffee Heaven na ul. Fredry 2 :)


Miło spotkać "bloggerów" na żywo. Może w jakiś letni weekend zorganizujemy spotkanko?? Wiecie taki 2 dniowy piknik blogerek np. nad morzem :) Ale byłoby fajnie...

6 comments:

Magdalena said...

Dziękuję bardzo za miły komentarz! ;)
Po raz kolejny muszę oddać pokłony Twojej cierpliwości, szycie patchworków nie jest łatwe, wymaga perfekcji, a Tobie fajnie to wychodzi! ;) gratuluję. Czekam na ciąg dalszy.
A ja też mam tak, że jak zacznę coś to później wymyślę coś innego i nie kończę poprzedniego, a później znowu coś i tak w koło macieja... ;) hihihi, zakręcone "artystki" :)
a spotkanie to fajny pomysł :)

savannah said...

Gratuluje cierpliwosci, bo wiem ile wprawy, czasu i uwagi takie prace kosztuja. Kolory takie jak lubie, choc lubie wszystkie barwy, to kolory ziemi sa mi najblizsze, pozdrawiam

AgnieszkaMD said...

są śliczne, lubię brązy :)

alizee said...

Eeeee.... to tak jak u mnie, 10 rzeczy zaczętych, żadna nie skończona, a biorę się za kolejne.
Ale podusie super!!

Pozdrawiam serdecznie

Brooklyn girl :) said...

Już nie mogę się doczekać kiedy je dostanę i będę mogła je położyć na swoim i mamy łóżku. Wszyscy będą mi zazdrościć .... hihihi :)
Jesteś niesamowita, podziwiam strasznie Twój talent i cierpliwość
Buziaczki kochana :)

Raj Lal said...

Bardzo dziękujemy, że byłaś z nami w tym ważnym dla nas dniu - bo to była nasza pierwsza wspólna wystawa. jak się troche ogarne, to wrzuce kilka zdjęć i info o wystawie u siebie;)
A poduszki - piękne. Też lubie takie zestawy kolorystyczne.