Wednesday, March 24, 2010

little rabbit for the little one..

Jak już wspominałam przedwczoraj, zrobiłam też coś w niespodziance dla małego Bartusia, zajączka "Wielkanocnego". Tak na prawdę to dopiero mój drugi "Pluszak" dla dzieci, (pierwszy to Theodor, którego znajdziecie tu! ) ale bardzo się z niego cieszę. Miło widzieć uśmiech dzieciątka gdy dotyka, widzi.. czuje i doświadcza czegoś nowego :)




Słoneczko dziś od rana pięknie świeci.. do Świąt pozostało niecałe 1,5 tygodnia.. już nie mogę się doczekać gotowanych jajek z majonezem.. to taki mój sekretny przysmak ;p

A pro pos przysmaków, po ogromnie wyczerpujących wiosennych porządkach, potrzebowałam czegoś na powrót do świata żywych!! I tak zarówno dla poprawy humoru, jak i z czystego łakomstwa zrobiłam sobie racuchy z jabłkami :) Do tego tylko troszkę brązowego cukru i kwaśną śmietankę i jestem w siódmym niebie.. powiedzmy, że wszelakie negatywy związane ze sprzątaniem poszły w niepamięć.. :)





Przepis znajdziecie tutaj. Miłego dnia i miłego pichcenia :)

8 comments:

savannah said...

Smaku mi narobilas a tu do obiadu jeszcze troche czasu, w pracy mam tylko suchy rogalik i jogurt naturalny-wiec z braku laku dobry kit, jak to mowia :)
Zajaczek sliczny, takim mozna sie zawsze cieszyc i zachowac jako pamiatke na dorosle lata- ten desen w jabluszka pasuje do niego swietnie :)

Magdalena said...

Cudne masz te materiały! :)
Zając cudny, z niewielkiej ilości materiału, watoliny i kilku szwów można zrobić komuś tyle radochy! ;)
Racuchy, ahhh, uwielbiam jabłka, a niedługo zakwitną jabłonie! Ahhh.

Raj Lal said...

Zając przecudny!!! Twoje zające są zawsze śliczne:)

alizee said...

Zajączek przesympatyczny, a racuszki-łasuszki mniam....

Pozdrawiam serdecznie

violcio11 said...

Racuchy z jakblami UWIELBIAM!!! Robie je czesto :-)). Swietny zajac.

AgnieszkaMD said...

króliczek jest słodki :), racuszki też ostatnio robiłam :). a jajek nie lubię tzn. lubię jajecznicę ale musi być z dodatkami i taka "wysuszona" hihi.

Elamika said...

Racuchów nie jadam już 100 lat. zaraz zadzwonię do mamy i poproszęś wykombinowała w tej sprawie na jutro :)

Ania vel Vespertine said...

RAcuchy z jabłkami rulez! Strasznie lubię, najbardziej te babcine.

PS fajny pomysł na zajączki :)