Monday, May 10, 2010

the 10th picture is..

Zostałam zaproszona przez Atenę do wzięcia udziału w zabawie w 10te zdjęcie.. czyli miałam odnaleźć 10 zdjęcie licząc od najstarszego jakie znajdę na komputerze i napisać o nim krótką historię... haha.. niezły miałam ubaw szperając w starych zdjęciach.
Oczywiście również często zdjęcia zgrywam na Cd, a na komputerze zostają wtedy tylko te "nowsze", ale znalazłam folder z listopada 2008, a w nim 10 te zdjęcie to zdjęcie tego oto pana:

Nie wiem czy go poznajecie, ale to aktor Maciej Zakościelny, zrobiłam mu to zdjęcie ukradkiem, moim telefonem komórkowym.
Jechałam wtedy z Poznania do Warszawy służbowo z koleżanką na pewną "Galę" i trafiłam do przedziału, w którym to właśnie "Maciek" siedział sobie w narożniku i bawił się iPhonem :)

Wiecie, to jedna z tych sytuacji kiedy człowiek za bardzo nie wie jak się zachować.. czy jak rozszalały fan i zadawać tysiąc pytań , uwiesić mu się na szyj, czy lepiej udawać że się go nie rozpoznało?!?!?

Obrałam taktykę "spokojnie..ale na żywioł" i razem z koleżanką poprosiłyśmy go grzecznie i z uśmiechem o autograf. Oczywiście uśmiechnął się ukazując nam swoje zęby białe jak śnieg i zwyczajnie powiedział "nie ma sprawy".. podpisał, uśmiechnął się raz jeszcze i założył słuchawki i ponownie zajął się iPhonem.

Oczywiście przez kolejne 3 godziny zerkałyśmy na niego niby to "przypadkiem".. teraz jak sobie to wspominam, to uśmiech od ucha do ucha mam.. że też jak taka nastolatka wpatrywałam się w niego jak w obraz.. i wiecie co jeszcze.. jest dużo wyższy niż wydaje się w być w telewizji.. hihi..

Ahh.. no i zapomniałam dodać, że pomógł mi z moją walizką gdy wysiadałam, grzecznie wyjął mi ją z rąk, a potem postawił na peronie uśmiechnął się i powiedział "Do widzenia".. ..., to jedna z tych scen kiedy przeciera się rękoma oczy i zastanawia się czy to właściwie właśnie się wydarzyło czy nie ?!? ;-)

Kto wie.. może za jakiś czas znów go spotkam, ba.. wtedy to już będziemy starymi znajomymi.. hahahahaha...

A teraz zapraszam do zabawy :
Elamikę
Savannah z House of Baba Jaga
Romantyczną Kobietę czyli Madzię
oraz Trzpiotkę z Doris Decoupage

2 część Kursu z naszyjnikiem już niedługo :)
Pozdrawiam was serdecznie.

7 comments:

Dagi Mara said...

Fajne zdjecie! I tu musze sie pochwalic, ze zdarzylo mi sie TO SAMO! Moi tesciowie mieli 50 rocznice slubu i bylismy na obiedzie w takiej chalupie. I prosze kto tu? Siedzi sobie Maciek Zakoscielny z jakas ekipa przy jednym stole. Nie moglam uwierzyc! Ale niestety nie mialam tyle odwagi co Ty i zostalam bez autografu! ;) Pozdrawiam serdecznie!

Atena said...

Ale swietna mialas przygode.
Gratuluje odwagi, poproszenia o autograf. No i cykniecia tej uroczej fotki.
Pozdrawiam i sciskam.

Kasia said...

O kurcze, ale przygoda:)
No i pamiątki fajne:)
Starzy znajomi, dobre che che ;)
Pozdrawiam serdecznie.

Trzpiot said...

fajna historia, tak się wczytałam, ze omal nie przegapiłam twojego zaproszenia, dzięki :-)

AgnieszkaMD said...

No, to miałaś przygodę :). Ja byłam kiedyś blisko jednego Pana z kabaretu Młodych Panów ale nie podeszłam, a wcześniej widziałam go jak grał w tenisa i moja siostrzenica podała mu piłeczkę ale nawet się nie uśmiechnął i nie podziękował :(.

Judytta said...

Lubię Zakościelnego chętnie bym sobie z nim pogadała :)

Ania vel Vespertine said...

:))) POjechalabym z nim i do Zakopanego (z Gdańska), hi hi.