Wednesday, February 10, 2010

snowflakes and a new worktable..

Ależ śnieżyca ! Oczywiście nie odbyło się bez odkopywania auta, korków i tempa 30 km/h :/
Nie ma to jak zimowy poranek :p

Najchętniej nie wychodziłabym z domu .. i to nie tylko z powodu śnieżycy :) Muszę wam szybciutko pokazać co też ten mój wszechstronny mąż tym razem dla mnie cudnego stworzył! Biedaczysko wszystkie moje zwariowane pomysły "meblowe" realizuje bez narzekania :) I tak właśnie w mojej małej "pracowni" pojawił się pierwszy BLAT ROBOCZY :)

Jest cudowny - zarówno blat jak i mąż :p

Cieszę się na niego jak dziecko, będę mogła teraz godzinami wygodnie przy nim tworzyć, sama w mojej małej pracowni z dobrą muzyczką w tle i koniecznie z owocową herbatką ;)






ps. No i przy okazji wyczyściłam maszynę trochę w środku - stąd ta dziura z boku, zapomniałam przykleić z powrotem kartkę z rodzajami ściegów. :)

8 comments:

AgnieszkaMD said...

zdolnego masz męża :), to teraz będzie jeszcze więcej nowych dzieł :)

savannah said...

Zazdroszcze Ci takiego kacika, ja to uzywam do wszystkiego stolu kuchennego, ktory odpowiednio przygotowuje tzn. "ogalacam" kiedy szyje lub przykrywam kiedy bawie sie z decoupagem.
Marzy mi sie taki cichy kacik, oj tak. Ale za kilka lat jest nadzieja ;) syn przeciez ma 17 lat i kiedys sie wyprowadzi, wiec postanowilismy ze z jego pokoju zrobimy sobie wlasnie taki maly warsztat dla nas.
Wiec czekam...oby to czekanie nie poszlo na marne :(
Tobie wielu cieplych chwil i orginalnych rezultatow w tak milutkim kaciku zycze, oczywiscie z muzyczka i herbatka :)

alizee said...

Świetnyy kąt, a jaki porządek tam masz ;-)
Bardzo lubię takie grube blaty.

Pozdrawiam serdecznie

Peninia said...

Och jak pięknie i przytulnie...troszkę zazdroszczę bo sama marzę o takim kąciku twórczym ...ach :))

Elamika said...

No gratulacje dla męża. rewelacyjny ten blat i ten kącik Twój roboczy!!!

Judytta said...

Ty to masz talent :)

Judytta said...
This comment has been removed by the author.
Magdalena Buraczewska-Świątek said...

suuuper. tylko, czy Twój mąż zdawał sobie sprawę, gdy montował dla Ciebie to biurko, że przez nie będziesz znikała na długie chwile i w ten sposób będziesz miała mniej czasu dla niego? :))

naprawdę odważny mąż