Monday, February 22, 2010

a Heart for Jack...

Zapewne wiele z was jest czytelniczką Kimberly i jej wspaniałego Bloga Daisy Cottage . Nie tak dawno temu, opisała list który otrzymała od męża jednej z jej czytelniczek.
Był nim właśnie Jack, którego żona Tabatha 23.01.2010 przegrała 2 letnią walkę z rakiem.
Pisał o tym jak bardzo blogi ją inspirowały, jak ważną rolę odgrywały w jej codziennym acz trudnym życiu, jak kojące były chwile odprężenia, gdy mogła skierować myśli na inne tory.. zapomnieć o chorobie. Listy od Jacka są wzruszające i pełne miłości.

Blogi to nie tylko suche strony www ze zdjęciami, to część nas, nasze myśli, zmartwienia, radości i inspiracje. I choć zakładamy je dla siebie, by dać upust naszej wyobraźni to nie zdajemy sobie sprawy, że i innym.. może służyć za to samo. Dla mnie każdy blog, który odwiedzam jest wyjątkowy, jest mi inspiracją, radością i ukojeniem dla duszy i oka..

Zatem jedna z czytelniczek Kimberly wpadła na wspaniały pomysł: każda z czytelniczek Daisy Cottage może pokazać Jackowi swoje wsparcie w trudnym okresie żałoby posyłając do niego serduszko. Za pośrednictwem Kim , Jack otrzyma serduszka z całego globu :) Nie musiałam się długo zastanawiać, w końcu wszyscy jesteśmy jedną wielką blogową rodziną :) I tak oto powstało moje serduszko dla Jacka.. z dzwoneczkami ..




Teraz poleci sobie na Florydę i sprawi komuś uśmiech :)

7 comments:

savannah said...

Swietny pomysl, zaraz zabiore sie do pracy a przedtym zagladne do Daisy, choc moj angielski pozostawia bardzo, bardzo duzo do zyczenia...
Twoje serce jest przepiekne, postaram sie choc w polowce mu dorownac :) usciski i pozdrowienia

Magda said...

Odwiedziłam blog Daisy, w zasadzie poprzez Twoje linki, muszę przyznać, że piękna inicjatywa... Także zabieram się do szycia! :)

A co do blogów to także się z Tobą zgadzam, to taki "łącznik" Nas samych ze światem, innymi ludźmi o podobnych zainteresowaniach, pasjach, bo czy codziennie w życiu "realnym" spotykamy ludzi podobnych do nas, o podobnych pasjach? Bardzo rzadko...

Uwielbiam do Ciebie zaglądać :) przeczytałam wszystkie posty, inspirujesz szalenie!
Pozdrawiam

alizee said...

Dobry pomysł, zajrzę na bloga Daisy :)
Ja też myślę, że blogi fajnie łączą ludzi, ich zainteresowania, pasje, ale też i problemy, i cierpienia. I też dla niejednej z nas jest to swoista terapia na codzienne bolączki.
Pozdrawiam Cię serdecznie

Amalena said...

Dziewczyny cieszę się, że udało mi się was "zarazić", wystarczy że napiszecie maila do Kimberly, odeśle wam adres do wysyłki.

Madziu, bardzo ci dziękuję za ciepłe słowa, cieszę się, że mogę być inspiracją tak jak wasze blogi są nią dla mnie :)

Alizee z tą terapią to trafiłaś w sedno hihi :)

Savannah no już bez takich skromności, założę się że twoje będzie boskie! :)

Betsy Petsy said...

Trafiłam po nitce do kłębka :) Zaraz sie rozgoszczę u Ciebie :) Przeczytałam ten post i ja też się przyłączę do akcji, zaraz poczytam blog Daisy.

Dziekuję za miły komentarz :)

mamas kram said...

Oh, ist das ein wunderschönes Herz! Und die Patchworkkissen und die Herzen vom letzten Post sind auch traumhaft schön!
Liebe Grüsse
Doris

AgnieszkaMD said...

super pomysł, przygotowałaś śliczne serce :)