Friday, February 26, 2010

Dear John, The Notebook and a violet necklace..

Rodzinka królikowa nadal się powiększa, a w międzyczasie powstał jeszcze jeden naszyjnik, na zmówienie dla Kasi.
Fiolet w tym sezonie podobno znów jest modny, a i krateczka niczego sobie :) W planach jeszcze jeden dla mojej drogiej koleżanki Doroty.









A tak zupełnie z innej beczki to byłam w kinie na "Wciąż ją kocham", jest to kolejna ekranizacja powieści Nicholasa Sparks'a - mojego ulubionego autora.


Czekałam na ten film bardzo długo, ponieważ akurat tej książki specjalnie nie czytałam, chciałam raz zrobić na odwrót i wpierw obejrzeć film, a następnie przeczytać książkę.
I wiecie co, chyba dobrze zrobiłam.. podobno najlepsze powinno się zostawić na koniec..

Nie mówię, że film był kiepski.. absolutnie nie, właściwie to bardzo mi się podobał, piękna sceneria, wzruszająca historia miłości młodego żołnierza i konserwatywnej studentki, która zostaje poddana próbie czasu, wojnie i chorobie..
No a obsada.. Channing Tatum był wprost olśniewający :)










Zdjęcia z www.filmweb.pl
Jednak czuję lekki niedosyt. I tak wczoraj zaczęłam czytać książkę...
Po raz kolejny Nicholas Sparks mnie nie zawiódł.. oczywiście jak to bywa, na potrzeby filmu dodano,zmieniono lub usunięto kilka faktów - niestety zupełnie niepotrzebnie.
Mimo wszystko bardzo wam polecam zarówno film, jak i książkę.

W większości ekranizacji na podstawie powieści Sparksa, książka zawsze okazywała się lepsza, po za jednym wyjątkiem..
moim ulubionym filmem :
"Pamiętnik".. szczerze muszę wam przyznać, że film widziałam już 15 razy i pewnie obejrzę jeszcze kolejne 15..









Zdjęcia z www.fanpop.com

A czy wy macie jakiś film, który waszym zdaniem był lepszy od książki?


5 comments:

Brooklyn girl :) said...

Dla mnie nie ma takiego filmu, który byłby lepszy od książki. W książkach można umieścić więcej szczegółów, których w filmie nie zobaczysz ...
a tak à propos Nicholasa Sparks'a to ja poproszę filmy, o których pisałaś mi ostatnio w mailu.
buziaczki, Your Brooklyn girl :)

AgnieszkaMD said...

super naszyjnik :).
Ja jeszcze nie spotkałam się z filmem, który byłby lepszy od książki. Raz też zrobiłam błąd i najpierw przeczytałam książkę, a potem poszłam do kina. Tylko się wkurzałam i nie miałam żadnej przyjemności z oglądania filmu, nie rozumiem po co zmieniać wątki, które w ogóle tego nie wymagają ...

Raj Lal said...

Naszyjnik jest ŚWIETNY!!!! Bardzo będzie mi miło, gdy będziesz do mnie zaglądać i bardzo dziekuję za miłe komentarze:) Pozdrawiam serrrrrdecznie:)

Magda said...

naszyjnik rewelacja!
a Pamiętnik to mój ukochany film, bo niestety najpierw obejrzałam film... i książki nie mogłam "zjeść" znając już fabułę, ale kiedyś... :) Płaczę na Pamiętniku za każdym razem i to od początku, bo wiem, co będzie na końcu! ;)

Ania vel Vespertine said...

Kadry z "Pamietnika" wygląają cudonie, nigdy nie słyszałam o tym filmie!