Thursday, January 28, 2010

40s..kids and New York

Od remontu minęły dwa miesiące, a ja nadal jestem zachwycona naszym "salonem" . Brakuje w nim tylko jednej rzeczy.. jedna wielka biała ściana nam pozostała, na którą właśnie od 2 miesięcy szukamy "tego czegoś". Koncepcji oczywiście było wiele, a to może kwiaty, półki.. obrazy..

I tak zupełnym przypadkiem trafiłam na te oto zdjęcia, które mnie urzekły w niecałą sekundę! Posłałam je czym prędzej do znajomego Fotografa M., który przygotowuje mi je w wymiarze 40x60cm. Do tego planuje białe przecierane ramy grubości ok. 5-6 cm. Jak wam się podobają?


Zastanawiam się co te "dzieci" robią dziś? Pewnie są bankierami, adwokatami, sprzedawcami.. a może naukowcami. I ciekawe co by powiedzieli wiedząc, że 60 lat później po wielotygodniowym szukaniu właśnie ich zdjęcia zawisną gdzieś w Polsce u mnie na ścianie?!?

Zdjęcia nie pozowane, tzw. reportażowe są znacznie ciekawsze, nie uważacie? Fascynuje mnie Nowy York, choć nigdy tam nie byłam mam przeczucie, że świetnie bym się w tej metropolii odnalazła, Broadway , wycieczki Metrem.. Central Park..,pozostałości po WTC.. to tylko kilka miejsc które chciałabym zobaczyć. Choć moje podróżnicze serce największą miłością paja do Japonii, to Nowy York ma w sobie jakąś przyciągającą aurę..

A wy macie jakieś miejsce, które was w magiczny sposób przyciąga?

nie zapominajcie o Candy do losowania pozostało 6 dni :)


8 comments:

Magdalena Buraczewska-Świątek said...

genialne zdjęcia i kiedy próbowałam sobie wyobrazić je na białej ścianie pomyślałam sobie, że idealnie się w nią wkomponują.

a genialne, bo żyją własnym życiem i opowiadają bardzo ciekawą historię. do tego są takie "aktywne" i radosne.

naprawdę świetny pomysł na wypełnienie ściany. koniecznie pokaż, proszę efekt końcowy, dobrze?

savannah said...

Bardzo ciekawe zdjecia, kazde z nich ma swoja wlasna dusze, kazde jakas historie. Jestem pewna ze przy tej sciane wszyscy Wasi goscie beda sie na dluzej zatrzymywali...
Masz podobnie jak moj syn, on tez pala wielka miloscia do Japonii, zawsze chcial tam wyjechac, teraz moze troszke mniej bo ma dziewczyne, ale kiedys to bylo jego marzenie.
Ja powiem szczerze ze jestem typowym dzieckiem lat 60 tych, wychowanym na polskiej wsi. Mnie urzeka przede wszystkim to, co stworzone "Boza reka" czyli natura. Oczywiscie ze chetnie zwiedzilabvym najlepiej caly swiat, ale spokoj i szczescie odnajduje tylko na lonie natury...:) pozdrawiam cieplutko

AgnieszkaMD said...

zdecydowanie znalazłaś, to "coś" co powinno znaleźć się na Twojej ścianie. Świetny pomysł, a zdjęcia są piękne takie magiczne :).
Mnie bardzo intryguje Bawaria, pewnie, to wpływ filmu o Sisi ale czy nie cudne, to uczucie stać na zielonej trawce, a w zasięgu oka mieć góry pokryte śniegami :).
Drugim miejscem jakie mnie przyciąga jest Anglia ... powód nie lubię gorąca hihi.

Elamika said...

Witaj. Od wczoraj piszę własnego bloga. Cieszę się że jestem jedną z Was. Pięknie u Ciebie. Pozdrawiam.

violcio11 said...

Witaj. Swietne zdjecia. Na pewno dskonale beda sie prezentowac na bialej scianie.

Brooklyn girl said...

kochana moja, dziekuje Tobie bardzo za tego bloga. Teraz juz bede na biezaco :)
Jezeli chodi o NYC to moge powiedziec jedno: AMAZING !!!
Miasto jest wielkie, piekne, tutaj nigdy sie czlowiek nie nudzi. Tylko czasami moze sie zgubic ...
pozdrawiam serdecznie,Brooklyn girl:)
a zakladki sa przesliczne, Thanks very much

Peninia said...

Zdjecia genialne!Takie z duszą i klimatem. Na białej ścianie będą prezentowały się rewelacyjnie.Koniecznie pokaż końcowy efekt:)Pozdrawiam!

Elamika said...

Witaj. Ja w Poznaniu nigdy nie byłam. Wstyd się przyznać, choć bardzo bym chciała. Może nadrobię zaległości w tym roku. Robię sobie listę iejsc w których powinnam być. wlaśnie wpisałam tam Poznań :)